Gdańsk 2018

Mimo że do Gdańska czasami się jeździło, w mojej pamięci zapisały się głównie Długi Targ, Długie Pobrzeże i Kościół św. Piotra i Pawła. Tym razem też nie dane nam było solidnie pozwiedzać i główną atrakcją pozostało zgadywanie, czy Neptunowi na głowie będzie siedział gołąb, czy też nie…

Wspomniałam o kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła. jest to miejsce wyjątkowe dla mojej rodziny, bo właśnie tam trafił po wojnie ksiądz Filipiak – kustosz obrazu Matki Bożej Łaskawej. Z księdzem Filipiakiem rodzina miała związki jeszcze ze Stanisławowa i utrzymywała kontakt do końca jego życia. Chrzcił moją siostrę, czego bardzo jej zazdrościłam, bo w obrządku ormiańskim bierzmowanie jest razem ze chrztem i nie trzeba potem zdawać żadnych egzaminów.

Obecnie w kościele można obejrzeć rezultaty wieloletniej renowacji. A jest to kościół z bogatą gdańską historią.

Rok później nie udało nam się nawet zajrzeć na Starówkę… Ale wybraliśmy się w inne, niezwykłe miejsce…

Dodaj komentarz